Menu nawigacji stron

NATURALNIE & ŚWIADOMIE

Kupujesz mięso? Wybieraj to dobrej jakości!

Kupujesz mięso? Wybieraj to dobrej jakości!

fot. © Witold Krasowski – Fotolia.com

Z czego produkowana jest szynka? Pytanie wbrew pozorom wcale nie jest takie proste, bo jak się okazje mięso niekoniecznie musi być jej głównym składnikiem. Producenci wymyślają coraz to nowe metody w celu zwiększenia wydajności wędlin.

 

Ile znajdziemy mięsa w mięsie?

Jak to się dzieje, że dawniej, masarze produkując metodami tradycyjnymi z 1 kg mięsa otrzymywali około 800 gramów szynki, a dziś z tej samej ilości wiodący producenci są w stanie wytworzyć 1.5 a nawet 2 kg ? Wszystko dzięki rozwojowi technologii, a także…chciwości, pazerności i nieuczciwości producentów. Z drugiej strony winni są także sami konsumenci, którzy bez zastanowienia kupują najtańsze produkty, nie bacząc na ich skład. I tak, w myśl zasady „jest popyt, jest podaż” biznes się kręci.

 

Recepta na dobry mięsny biznes?

Poniżej przedstawiamy recepturę na „cudowną szynkę”, jednak zastrzegamy, że każdy producent ma własne (ściśle tajne), jednak mało unikatowe metody i nasz przepis ma charakter poglądowy.

Składniki:

  1. mięso – niekoniecznie najwyższej jakości, niekoniecznie pierwszej świeżości,
  2. mieszanka złożoną z: polifosforanów, azotanów, azotynów i innych soli,
  3. solidna porcja preparatów soi, skrobi oraz alg morskich,
  4. strzykawka

Przygotowanie:

Dzięki mieszance azotynów, azotanów i polifosforanów nasza wędlina, zwiększy swoją masę (oto główny sekret!), dodatkowo spreparowana soja, skrobia i algi sprawią, że przygotowana przez nas mieszanina będzie bardziej gęsta, co zapobiegnie jej wylewaniu się (przynajmniej przez jakiś czas). Składniki z punktu drugiego i trzeciego dokładnie mieszamy, aż do uzyskania jednolitej masy o konsystencji kleju. Tak przygotowany preparat sprawnym ruchem wstrzykujemy w masę mięsną, mając nadzieję, że nie popełniliśmy błędu w sztuce i płyn z naszej szyneczki nie wypłynie za szybko.

Sposób podawania:

Najlepiej w marketach, sklepach sieciowych, tam znajdziemy najwięcej nieświadomych konsumentów, którym najprawdopodobniej nasz wyrób bardzo posmakuje. Planując wielkość produkcji musimy pamiętać, że największy „boom” na nasze wędliny będzie miał miejsce zawsze przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą, wtedy warto nieco obniżyć cenę, wprowadzić promocje, ponieważ zysk ze zwiększonej w ten sposób sprzedaży i tak się nam opłaci.

Życzymy smacznego!!!!

 

A może jednak warto trochę dopłacić, poszukać wiarygodnego producenta, przeczytać skład i mieć pewność że na kanapce mamy prawdziwą szynkę a nie…klej z dodatkiem kiepskiego mięsa?