Menu nawigacji stron

NATURALNIE & ŚWIADOMIE

Ajurweda na jesienno-zimowe depresje

Ajurweda na jesienno-zimowe depresje

„Jak mi się dziś nic nie chce…”, „nie mam siły…”, „jestem taka senna” – jeśli często słyszysz lub wymawiasz w okresie jesienno – zimowym te słowa, ten artykuł jest właśnie dla Ciebie.

Ssaki i sen zimowy

 

Czasem zamieniasz się w niedźwiedzia i możesz spać cały czas? To naturalne – organizm człowieka zwalnia na zimę, staje się bardziej ospały i leniwy. W końcu jesteśmy ssakami. Dawniej, gdy ludzie funkcjonowali wraz z aktywnością słońca, rzeczywiście mogli sobie pozwolić na sen od zmierzchu do świtu i wcale im to nie przeszkadzało. W dzisiejszych czasach jest z tym trochę gorzej, ale by nie wydatkować zbytnio energii i tak potrzebnej na ogrzanie organizmu można sobie pozwolić dłużej rano zostać w łóżku.

 

Naenergetyzuj się

 

Od samego rana, jak tylko wstaniesz, spróbuj pobudzić organizm do pracy. Nie zaczynaj od kawy – owszem, stymuluje, ale dodatkowo ma wiele skutków ubocznych – zacznij raczej od kilku ćwiczeń fizycznych na pobudzenie krążenia. Zrób kilka podskoków, pomachaj rękami, a może nawet uda Ci się zrobić kilka brzuszków i przysiadów? Dowolne, ale intensywne i rozgrzewające kilkuminutowe ćwiczenia pozwolą się rozbudzić i dotlenić jeszcze zaspane ciało oraz zapobiegają odkładaniu się śluzu. Potem zrób kilka głębszych oddechów – wystosuj petycję do twoich płuc o szybsze dotlenienie całego organizmu a przede wszystkim umysłu.

Czas na śniadanie: zacznij je od gorącej herbaty imbirowej z dodatkiem cynamonu i miodu (jak chwilę ostygnie), a zimne i suche śniadanie zastąp gorącym, naładowanym węglowodanami, przyprawami i cukrem śniadaniem, które da Ci mnóstwo energii. Nie martw się o kalorie i to, że odłoży się w postaci tłuszczu – po pierwsze zimą wzrasta apetyt, trawienie jest lepsze, bo organizm produkuje dużo energii, by się ogrzać; po drugie i tak będziesz mieć w ciągu dnia ciągoty do czegoś wysokoenergetycznego (to normalne w zimie), więc lepiej zacznij z tym czymś na śniadanie, wtedy organizm zdąży to całkowicie strawić i spożytkować.

 

Cały słoneczny dzień

 

Pewnie siedzisz w pracy… Aby zapobiec tworzeniu się złogów zbędnych produktów przemiany materii i odpadów pij duuużo gorącej wody i ciepłych napojów (możesz sobie pozwolić na ich posłodzenie). Możesz też pić soki owocowe samodzielnie wyciskane (z dodatkiem ciepłej wody!), które naładują witaminami. Wygrzewaj się na słońcu i korzystaj z jego promieni jak najczęściej – krótkie, ciemne i zimne dni sprzyjają bowiem stanom depresyjnym i letargowi – możesz to robić nawet przez szybę w biurze lub wychylając nosa na powietrze w przerwie obiadowej. Ubieraj się na kolorowo – unikaj ciemnych i zimnych kolorów i tak już  dostatecznie przygnębia Cię permanentny brakie słońca. Wybierz czerwień i jej odcienie, pomarańcz czy zielony; używaj też energetyzujących i rozgrzewających zapachów jak kadzidlany, cynamonowy, kamforowy na rzecz kwiatowych, łagodnych letnich zapachów.

 

I miły zimowy wieczór

 

Mimo zimna nie zamykaj się w domu – spędzaj dużo czasu na rozrywce poza domem i w dobrym towarzystwie – uśmiech i radość jest tym, co pomoże uchronić się przed zimową nostalgią. Według ajurwedy zimowe wieczory to najlepszy czas na uprawianie miłości i „wzajemne ogrzewanie się” z ukochaną osobą.

O autorze

Error: Nie można utworzyć katalogu „wp-content/uploads/2018/11”. Czy WordPress ma uprawnienie do zapisu do katalogu nadrzędnego?

monika

Strona www: http://ajurweda-dla-zdrowia.pl
Skończyłam Porównawcze Studia Cywilizacji, w których połączyłam naukę i fascynację Dalekim Wschodem. Pasjonują mnie sztuki walki, sama trenowałam ju-jitsu, kung-fu, kalaripayattui karate kyokushin – i jak na współczesnego samuraja przystało stale podnoszę sobie poprzeczkę. Spokój i harmonię w ciągłym ruchu znalazłam w jodze, którą praktykuje od kilku lat. Poszukując połączenia dla tak różnorodnych dyscyplin znalazłam metodę ćwiczeń pilatesa, których jestem zawodowym instruktorem. Ale czym byłyby treningi bez odpowiedniej diety? Ten temat zafascynował mnie na tyle, że swój ciekawski nos wepchnęłam w tajniki kuchni ajurwedyjskiej, chińskiej i makrobiotycznej. Co więcej, postanowiłam wyjechać do Indii, by tam nauczyć się od mistrzów medycyny ajurwedyjskiej w praktyce. Dzięki zdobytej wiedzy poświęciłam się szerzeniu ajurwedy w Polsce pracując jako ajurwedyjski terapeuta, wykładając teorię i współpracując z wieloma ośrodkami medycyny naturalnej. Wydałam też książkę – poradnik medycyny ajurwedyjskiej. Na stronach storeko dzielę się moją, ciągle poszerzaną, wiedzą z zakresu medycyny alternatywnej, świadomego odżywiania i różnych systemów filozoficzno-dietetycznych.