Menu nawigacji stron

NATURALNIE & ŚWIADOMIE

Kompost w bloku – da się?

Kompost w bloku – da się?

 

Zawzięłam się. Segregujemy wszystkie możliwe surowce do recyklingu (choć i tak za to też się wezmę, bo nie wiem ile z tego naprawdę nadaje się do recyklingu) a najcenniejsze lądowało w koszu. Do wyboru miałam dżdżownice albo bokashi (czyli inaczej kompost po japońsku). Przed dżdżownicami miałam opory, zwłaszcza w mieszkaniu bez balkonu, więc wybrałam japońskie bakterie potrafiące bezzapachowo tworzyć kompost a do tego cenną odżywkę do kwiatków jak i środek do czyszczenia rur.

Potrzebne było wiadro z kranikiem i bakterie. Bakterie bokashi  pomagają beztlenowo rozłożyć odpadki dzięki temu nie ma przykrych zapachów z odpadków. Jest sporo ofert w internecie – ja zdecydowałam na 1 kg opakowanie.

Wiadro znalazło się w domu, kraniki zakupiłam w sklepie dla winiarzy od razu z instrukcją jak to zamontować.

Dzielny małżonek wywiercił otwór, a pozostali mężczyźni zajęli się częścią artystyczną realizacji.

Bardzo praktyczne info krok po kroku jak kompostować przy użyciu bokashi znalazłam tu.

W odpadkach lądowało wszystko – resztki jedzenia, obierki, torebki z  herbatą i fusy. Na początku zbierałam osobno skorupki z jajek do podsypania drzew, ale finalnie wrzuciłam je na sam wierzch.

Każdą warstwę posypywałam grzecznie według instrukcji 2-3 łyżkami bokashi, jednak umknęła mi jedna rzecz. Co kilka dni trzeba spuszczać płyn z wiadra. Zakodowałam sobie, że to dopiero, jak już wiadra nie będę otwierać i finalnie pewnej nocy, jak już był prawie pełno, coś strzeliło w kuchni..Pokrywka wyleciała w powietrze! Na szczęście, miałam tylko zasłonki i dywanik do prania z tego płynu, a wiadro zostało całe – widocznie za duże ciśnienie się zrobiło na dole. Teraz już wiem, że trzeba płyn spuszczać nawet jak się jeszcze dokłada odpadków.

Wiadro zapełniło się w 2 tygodnie.  Płyn elegancko zużyłam do kwiatków ale na początku za mało rozcieńczyłam i żyworódki coś oklapły – na szczęście są twarde sztuki i tak w tym stanie walczą już  2 tygodnie, więc pewnie będą żyć..

Kompost finalnie wylądował  w przedwiosenne popołudnie na działce – na razie  nie doczekał się specjalnego miejsca, ale już niedługo zglebię bardziej temat i dowiem się co z nim mogę teraz zrobić..Niestety nie udał się, bo po analizie zawartości okazało się, że była zielona pleśń. Na szczęście, jeśli wymieszam go z nową, nie zepsutą wersją i nie będę od razu sadzić to będzie ok.

Podzielcie się swoimi doświadczeniami z domowym kompostem! Chętnie sprawdzę inne rozwiązania jeśli są.

 

 

 

O autorze

Storeko

Strona www: http://storeko.pl

2 komentarze

  1. No ja jakoś nie chciałam wywozić co kilka dni a do tego można ten płyn do kwiatków wykorzystać..Fakt, że jednak to trochę kosztuje średnio ok 1 kg bakterii na wiadro + przesyłka to liczmy 13 zł ale i tak uważam, że ok. Dzięki za komentarz!

  2. Niewątpliwie kompost jest bardzo przydatny. Odkąd zaczęliśmy wynosić odpadki na kompost rzadziej musimy wędrować do kosza na śmieci z pełnymi workami. Moja mama mieszkając w bloku, zbiera na bieżąco kompost i wywozi na swoją działkę co kilka dni. Podziwiam ją za to, bo znam osoby z dużymi ogrodami, które o kompoście nawet nie pomyślą bo im się nie chce.

FreshMail e-mail marketing free online marketing software
 

Bądź na bieżąco z newsletterem

nowe wpisy, specjalne oferty, bieżące wydarzenia

FreshMail e-mail marketing free online marketing software
 

NIE PRZEGAP OKAZJI NA CIEKAWE INSPIRACJE

Zapisuję się na newsletter(w każdej chwili możesz zrezygnować).

FreshMail e-mail marketing free online marketing software
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

FreshMail e-mail marketing free online marketing software