Menu nawigacji stron

NATURALNIE & ŚWIADOMIE

Podstawy eko kosmetyki – certyfikaty, czytanie składów, pochodzenie

Podstawy eko kosmetyki – certyfikaty, czytanie składów, pochodzenie

O kosmetykach naturalnych chyba już każdy słyszał, ale pewnie nie każdy jest świadomy, za co tak naprawdę się płaci. Doskonale wiemy, że są naturalne i bezpieczne, jednak często słyszę argument, że przecież te „normalne” czyli nieekologiczne przecież nas nie zabiją.

Oczywiście, że nie! Wybierając jednak kosmetyk z certyfikatem ekologicznym mamy pewność do tego, że za znaczkiem kryje się nie tylko wysoka jakość składników, ale też coś więcej niż cena i opakowanie. Bo liczy się też to, jak głosujemy naszymi pieniędzmi.

Osobiście mam już swoje ulubione ekologiczne marki, które wybrałam ze względu na konsystencję i efektywność kosmetyku (jak na przykład krem do twarzy) ale też dokładnie poczytałam o tym, co komunikuje dana marka. Raz zainwestowany czas w takie zgłębianie informacji procentuje potem tym, że nie muszę już za każdym razem zastanawiać się, czy mój zakup jest dobry.

Trzeba też pamiętać, że naturalny i ekologiczny to nie to samo. Napis naturalny znajdziemy na szeregu produktów dostępnych w tradycyjnych drogeriach i niekoniecznie będzie to oznaczać, że firmie zależy na tym by minimalizować ilość syntetycznych składników albo negatywnego wpływu na środowisko. Są też jednak małe firemki tworzone przez pasjonatów, gdzie staranie się o certyfikat jest po prostu za dużym wyzwaniem. A jednak ich produkty z powodzeniem mogą stać na równi z produktami ekologicznymi albo nawet wyżej z racji całościowego podejścia do procesu produkcji i sprzedaży. Dla mnie właśnie takie marki są najbardziej luksusowe. Miałam okazję poznać kilku takich pasjonatów – zioła zbierają sami, oleje kupują od lokalnych dostawców, opakowania nadają się do powtórnego użytku a same kremy czy olejki są ręcznie wytwarzane i  bardzo mocno skoncentrowane. Do tego mają swoją cenę i najczęściej robione są na zamówienie.

Kiedy jednak szukamy czegoś gotowego, w cenie zbliżonej do średniej półki produktów konwencjonalnych (nieeko) najczęściej szukamy w wyspecjalizowanych sklepach z żywnością lub internetowych.

Na co więc zwracać uwagę:

 

CERTYFIKATY

Zaletą kupowania certyfikowanych produktów jest to, że  generalnie nie musimy się wczytywać w składy. Trzeba jednak uważać na nazewnictwo – jeżeli produkt nie ma znaczka organizacji certyfikującej a na opakowaniu napisane jest, że zawiera ekologiczne składniki prawdopodobnie tylko główny składnik posiada certyfikat a pozostała część kosmetyku już nie – a wtedy trzeba się mu baczniej przyjrzeć. Najczęściej składniki ekologiczne oznaczane są wtedy w składzie gwiazdką.

Jest kilka certyfikatów, które potwierdzą ekologiczność produktu. Wśród nich najpopularniejsze na rynku polskim to Ecocert i BDIH. Można spotkać też oznaczenia DEMETER, COMEBIO, NATRUE, USDA ORGANIC, ICEA I SOIL ASSOCIATION.

Żeby kosmetyk otrzymał taki certyfikat, musi być spełniony szereg warunków a wśród nich najważniejszy, że najczęściej 95% składników musi pochodzić z upraw ekologicznych (bez użycia środków chemicznych ani roślin modyfikowanych genetycznie). Dzięki temu mamy pewność czystości składników oraz tego, że nie przyczyniamy się do ekstensywnej produkcji.

Dodatkowo, certyfikowane produkty nie zawierają wielu kontrowersyjnych składników chemicznych takich jak

  • syntetyczne substancje zapachowe i barwiące
  • konserwanty syntetyczne, takie jak paraben lub fenoksyetanol
  • substancje pochodzenia petrochemicznego (parafina, silikon, PEG)

 

Jakkolwiek spotkacie w Internecie wiele opinii na temat tego, czy są one bezpieczne, to pamiętajcie, że badania na tych składnikach najczęściej prowadzone są pod kątem określonego stężenia w organizmie w określonym czasie. Nie spotkałam jeszcze badań zakrawających na 40 letni okres używania wielu różnych kosmetyków, biorących pod uwagę sposób żywienia, tryb życia i zanieczyszczenie środowiska. A to wszystko składa się na ilość toksyn, z którymi nasz organizm musi sobie poradzić, więc niekoniecznie taki syntetyczny składnik zostanie wydalony z naszego organizmu od razu.

CZYTANIE SKŁADÓW (INCI)

Jakkolwiek certyfikat gwarantuje nam, że kontrowersyjne składniki nie pojawią się w naszym kosmetyku, tak niekoniecznie gwarantuje, że będzie spełniał nasze oczekiwania, ani że obietnice na opakowaniu pokryją się ze składem. Wiadomo, że nawet wśród produktów z certyfikatem, znajdą się takie, które będą kusić na wszelkie sposoby. Tu już pozostaje nasza czujność na różne chwyty marketingowe.

Kiedy uczyłam się rozpoznawania, które kosmetyki są naturalne, a które tylko takie udają, przerażały mnie te łacińskie nazwy drobnym drukiem.  Poniżej kilka zasad, które ułatwiły mi zadanie:

  • Im krótszy tym lepszy.
  • Najważniejsze składniki na początku
  • Skanujemy skład w poszukiwaniu skomplikowanych wieloczłonowych nazw i cyferek
  • Unikamy kontrowersyjnych składników
  • Sprawdzam składy kosmetyków, które często stosuję
  • Dużym ukłonem marek, które nie wstydzą się swojego składu jest tłumaczenie ich na polski.

 

POCHODZENIE

Kiedy nauczymy się rozpoznawać prawdziwie naturalne kosmetyki, istotne zacznie stawać się dla nas ich pochodzenie. Oczywiście nie każda marka komunikuje wszystkie informacje odnośnie pochodzenia poszczególnych składników czy opakowań. Warto jednak tych informacji szukać, dowiadywać się bezpośrednio u producenta a nawet wybrać się na targi, gdzie można go spotkać. Te naprawdę naturalne firmy z misją z chęcią dzielą się tymi informacjami, gdyż właśnie to je odróżnia od konwencjonalnych marek. Dzięki temu wiemy, że nie płacimy tylko za „znaczek” ale dostajemy produkt bardzo wysokiej jakości i wspieramy markę, której misja wykracza poza sprzedaż i dobre hasła marketingowe.

Jakkolwiek nasz rynek kosmetyków ekologicznych zdominowany jest przez zagranicznych producentów, warto też czasem poszukać lokalnych marek. To na pewno kolejny krok na etapie świadomych zakupów.

 

MINIMALIZM

Inną opcją na naturalne kosmetyki na co dzień jest ich ograniczanie lub tworzenie ich samemu. Wcale nie musi to być skomplikowana procedura. Czasami połączenie oleju i ziół daje znakomity preparat.

Ja  osobiście, od kiedy pojawiły się dzieci, zostałam zwolenniczką wielofunkcyjności produktów. I tak olej migdałowy stosuję na ciało, do demakijażu, do buziek dzieciaków i ..do jedzenia.

Lubię też zastąpić syntetyczne zapachy naturalnymi, więc często mieszam z wodą lub olejem olejki eteryczne i stosuję je do masażu albo rozpylania zapachu.

Wiele pomysłów znajdziecie w książkach

 ABC Kosmetyki naturalnej Magdaleny Przybylak-Zdanowicz                                                Ziołowy zakątek Kosmetyki, które zrobisz w domu Klaudyny Hebdy

kosmetyki naturalne zdanowicz

Klaudyna Hebda Ziolowy Zakatek kosmetyki Naturalne

 

Wierzcie mi, że kiedy już raz poczuje się różnicę, kiedy uświadomi się sobie jak ogromy wpływ na nas i innych ma zakup choćby jednego kremu, kupowanie kosmetyków już nigdy nie będzie takie same. I tego Wam życzę.

Gdzie szukać naturalnych kosmetyków online :

YASMEEN – sklep z kosmetykami naturalnymi, olejkami do aromaterapii i perfumami

SKLEP NATURALNY – sklep online wyspecjalizowany w naturalnych kosmetykach, spory wybór

COŚ DLA ZDROWIA – żywność i kosmetyki naturalne

BIO AROMA – ręcznie wytwarzane, roślinne kosmetyki z Krety

BIO PLASIS – certyfikowany, grecki producent z szeroką gamą

 

O autorze

Storeko

Strona www: http://storeko.pl

FreshMail e-mail marketing free online marketing software
 

Bądź na bieżąco z newsletterem

nowe wpisy, specjalne oferty, bieżące wydarzenia

FreshMail e-mail marketing free online marketing software
 

NIE PRZEGAP OKAZJI NA CIEKAWE INSPIRACJE

Zapisuję się na newsletter(w każdej chwili możesz zrezygnować).

FreshMail e-mail marketing free online marketing software
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

FreshMail e-mail marketing free online marketing software